Stara anegdota krążąca wśród firm usługowych mówi, że klient, który kupuje usługę oczekuje, że będzie ona wykonana tanio, szybko i dobrze. Problem jednak z tym, że jak jest tanio i szybko, to nie będzie dobrze. Jak jest tanio i dobrze, to nie będzie szybko, a jak jest szybko i dobrze, to nie będzie tanio. Jak pisze Mariusz Gołaszewski w najnowszej “Wspólnocie” (do pobrania tutaj), podobną konstrukcję myślową można zbudować do produktów dłużnych finansujących inwestycje jst. Włodarze oczekują, że pieniędzy będzie DUŻO, skarbnicy, że TANIO i BEZPIECZNIE. Czy jest to do pogodzenia?

Niekoniecznie. W przypadku średniej gminy, która już jest w jakimś stopniu zadłużona, dużo i tanio nie będzie bezpiecznie. Dużo i bezpiecznie nie będzie tanio. A tanio i bezpiecznie nie będzie dużo. Dlaczego tak twierdzę?

Zacznijmy od pierwszego przypadku: dużo i tanio. Najtańszym (w sensie wysokości odsetek) produktem na rynku jest pożyczka preferencyjna z WFOŚiGW. Jest to produkt z terminem spłaty do 10 lat, w całości obciążający limit zadłużenia z art. 243 uofp. Jeśli pożyczka jest duża (w stosunku do budżetu jst), to ma duże raty do spłaty w stosunkowo krótkim czasie, a więc jest duże ryzyko związane ze niespełnieniem wzoru z art. 243 uofp. Chodzi o to, że wysokie raty wykorzystują w dużym stopniu limit wyliczony według wzoru. Wtedy wskaźnik jest spełniony prawie na styk i małe wahnięcie odsetek czy nadwyżki operacyjnej spowoduje jego złamanie. Podobne uwagi można poczynić do kredytu bankowego, którego spłata jest rozłożona np. na 7 lat. Kredyt będzie tani (tj. niska marża i niskie naliczone odsetki, bo produkt szybko spłacany), ale potencjalnie niebezpieczny dla wskaźnika zadłużenia. A więc dużo i tanio rzadko jest bezpiecznie.

Żeby było tanio i bezpiecznie zazwyczaj nie będzie dużo. Żeby kredyt był tani to musi on być szybko (do 10 lat) spłacany. Żeby był bezpieczny to musi być zachowany duży odstęp między lewą a prawą stroną wzoru z art. 243 uofp, a więc muszą być niskie raty. To oznacza, że takiego kredytu nie może być po prostu dużo.A jak jest dużo – to już nie jest bezpieczny.

I na koniec przeanalizujmy jak zrobić, żeby było dużo i bezpiecznie. Tu należy pomyśleć o produktach bardziej zaawansowanych niż pożyczki i krótkie kredyty. Będą one wtedy trochę droższe. Np. kredyt o terminie spłaty 15 lat będzie droższy niż kredyt na 10 lat (wyższa marża i dłużej naliczane odsetki). Podobnie bezpieczna duża emisja obligacji musi być spłacana nawet do 20 lat, co podwyższa jej oprocentowanie.

Idąc dalej w kierunku bezpieczeństwa możemy zdecydować się na produkty związane z finansowaniem inwestycji poza budżetem jst. Będzie to na przykład finansowanie inwestycji przez spółki komunalne. Kredyt zaciągany przez spółkę będzie zazwyczaj ok. 0,5% (pół punktu procentowego) droższy niż analogiczny dług budżetu jst. Kolejnym stopniem zaawansowania w kierunku bezpieczeństwa będą konstrukcje kapitałowe oferowane samorządom przez PFR SA. Ze względu na komponent udziałowy (wspólna z jst spółka lub zakup udziałów spółki od jst) takie finansowanie będzie zazwyczaj droższe o 1 p.p. od finansowania budżetowego. Na końcu tej drogi będą projekty finansowane w ramach PPP – najdroższe i najbardziej skomplikowane w przeprowadzeniu.

Wniosek jest taki, że bezpieczeństwo finansowe ma swoją cenę. Warto ją czasem zapłacić, jeśli myśli się o szybkim, ale bezpiecznym rozwoju swojego samorządu.