Obowiązujący od 20 marca stan epidemii, a wcześniej – stan zagrożenia epidemicznego oznacza ogromne zmiany w funkcjonowaniu samorządów. Z jakimi wyzwaniami musza się dziś mierzyć jednostki samorządu terytorialnego?

Epidemia koronawirusa to sytuacja, która zaskoczyła wszystkich. Żaden plan zarządzania kryzysowego nie obejmował sytuacji lawinowo wzrastającej liczby zakażeń nowym wirusem i wiążących się z tym konsekwencji. Nie musimy się zresztą obwiniać o niefrasobliwość – sytuacja na świecie pokazuje, że żaden kraj nie był przygotowany na koronawirusa. Wszystkie rozwiązania wypracowywane są na bieżąco, a to potęguje zamęt. Sytuacji nie ułatwia fakt, że trudno jest przewidzieć koniec epidemii i czas powrotu na normalne tory funkcjonowania.

Na pierwszej linii frontu znalazły się jednostki samorządu terytorialnego, bo w praktyce to one odpowiadają za wdrażanie regulacji wprowadzanych centralnie. A w wielu kwestiach pozostają bez rządowego wsparcia.

Jak wygląda sytuacja?

Stan na 25 marca to 1051 osób zarażonych, wliczając w to 14 ofiar śmiertelnych. 1 615 osób jest hospitalizowanych, 70 528 osób objętych jest kwarantanną, 138 680 osób zgłoszono do kwarantanny po powrocie do kraju, a 56 930 osób przebywa pod nadzorem epidemiologicznym.

Lekarze przewidują, że szczyt epidemii dopiero przed nami. 20 marca rząd wprowadził stan epidemii w miejsce obowiązującego wcześniej stanu zagrożenia epidemicznego. Jednocześnie wszystkie przepisy wprowadzone wydane na podstawie rozporządzenia w sprawie zagrożenia epidemicznego pozostają w mocy i mogą być zmieniane dopiero odrębnymi postanowieniami.

Stan epidemii wiąże się z następującymi ograniczeniami i zasadami: możliwością utworzenia tzw. „stref zero” oraz „stref buforowych”, nakazem udostępnienia nieruchomości, lokali i terenów przewidzianych planami przeciwepidemicznymi, możliwością przymusowego skierowania do pracy przy zwalczaniu epidemii (w tym personelu medycznego). To ostatnie leży w gestii wojewodów – mogą oni delegować pracowników medycznych do pacy w miejscach, gdzie są oni potrzebni. Wprowadzono też ograniczenia w wychodzeniu z domów – choć nie do końca jasny jest ich zakres. Bieżący stan prawny można monitorować pod adresem: http://dziennikustaw.gov.pl/DU.

Urzędy w czasach kryzysu

Epidemia koronawirusa wywróciła do góry nogami pracę urzędów. Obecnie są one praktycznie niedostępne dla interesantów. Wypełnione dokumenty są w większości jednostek przyjmowane w specjalnych boksach ustawionych przy wyjściu, większość spraw można załatwiać telefonicznie lub mailowo. Istotnie zredukowana jest liczba personelu – wielu pracowników urzędów korzysta ze zwolnienia na opiekę nad dzieckiem do lat ośmiu w związku z zamknięciem placówek edukacyjnych.

Dużym problemem jest organizacja pracy zdalnej, którą – w trosce o bezpieczeństwo pracowników – wdraża wiele firm. W urzędach brakuje laptopów z odpowiednim oprogramowaniem, które pracownicy mogliby zabrać do domów. A praca na prywatnym sprzęcie jest niemożliwa ze względu na ochronę danych osobowych. To wszystko oznacza, że urzędy mogą mieć poważne problemy z dotrzymaniem wszystkich obowiązujących terminów administracyjnych.

Wsparciem w funkcjonowaniu samorządów mają być rozwiązania wprowadzone przez opracowywaną właśnie tarczę antykryzysową – specustawa ma trafić do sejmu w piątek 27 marca. “W ramach tarczy antykryzysowej przygotowujemy rozwiązania dotyczące: zawieszenia biegu terminów administracyjnych, możliwości zdalnego trybu obradowania organów jednostek samorządu terytorialnego, ciągłości pracy w urzędach” – napisał wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker na Twitterze.

To  nie koniec możliwych trudności. Brak pracy zdalnej i izolacji pracowników może przekładać się na zwiększenie liczby zakażeń koronawirusem w tej grupie. A należy pamiętać, że jeśli u któregokolwiek z pracowników pojawiają się podejrzenia koronawirusa i zostanie on objęty kwarantanną, będzie ona obowiązywała wszystkie osoby, które miały z nim kontakt, a urząd zostanie zamknięty. Taka sytuacja ma miejsce w Białopolu w województwie lubelskim. USC został zamknięty po tym, jak kwarantanną objęto jego kierownika oraz wójta gminy.

Organizacja pracy w edukacji

Od 12 marca zamknięte są w Polsce wszystkie placówki edukacyjne. Początkowo dwutygodniową przerwę w pracy przedłużono do 14 kwietnia. Jednak dopiero 20 marca MEN wydało rozporządzenie regulujące kwestie nauki zdalnej, pracy nauczycieli w tym okresie i systemów oceniania. Organizacja nauki zdalnej to kolejne wyzwanie, z którym muszą się teraz zmierzyć samorządy. Do rozwiązania pozostaje kwestia dostępności sprzętu do pracy dla nauczycieli, a także dostępu uczniów do urządzeń elektronicznych i internetu. JST przygotowują się też do naliczenia wynagrodzeń nauczycieli w nowych warunkach. W wielu samorządach nauczyciele mają wpisywać do tabelki, czy danego dnia pracowali, czy jedynie pozostawali w gotowości do pracy – ma to wpływ na wysokość ich pensji.

Wsparcie dla przedsiębiorców

Zamknięte lokale gastronomiczne, placówki edukacyjne, spora część zakładów usługowych… Dla przedsiębiorców oznacza to brak dochodów przy jednoczesnym ponoszeniu kosztów: konieczności opłacenia czynszu i pokrycia wynagrodzenia personelu, w przypadku kredytów – dalszego spłacania rat. Opracowywana tarcza antykryzysowa ma zawierać rozwiązania przynoszące ulgę przedsiębiorcom, w tym odroczenie/zwolnienie z płacenia składek ZUS, jednak nie znamy jeszcze konkretów.

Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Adam Abramowicz zaapelował, by tej trudnej sytuacji wsparcia firmom w kryzysie udzieliły też samorządy – wiele zamkniętych obecnie firm wynajmuje lokale należące do gmin. Abramowicz wnioskuje, by JST zwolniły z czynszu przedsiębiorców, którzy zawiesili działalność i obniżyli okresowo czynsz tym, którzy wprawdzie ją prowadzą, ale mają znacząco niższe obroty w związku z epidemią. Co na to samorządy?

Część JST już zdecydowała się na wprowadzenie tego rozwiązania. Przedsiębiorcy mogą liczyć na wsparcie samorządu m.in. w Kaliszu. Kraków wdraża właśnie program Pauza. Pakiet rozwiązań, które mają ułatwić przedsiębiorcom przetrwanie kryzysu obejmuje m.in., odroczenie i możliwość rozłożenia na raty podatków lokalnych, zwolnienie z czynszu za okres zawieszenia działalności. Dodatkowo Kraków zrezygnował czasowo z pobierania opłat za parkowanie, by zachęcić mieszkańców do rezygnacji z transportu zbiorowego na rzecz własnego samochodu.

A co ze wsparciem dla samorządów?

Przedsiębiorcy niewątpliwie potrzebują wsparcia. Jednak nie należy zapominać, że tegoroczne budżety w wielu JST z trudem zostały dopięte. Dochody samorządów nadwyrężyła ubiegłoroczna reforma PIT (obniżka stawki z 18 proc. do 17 proc, PIT zero dla osób do 25 roku życia), wzrost płacy minimalnej i kolejne podwyżki dla nauczycieli. Już teraz wiadomo, że korekty będą wymagały prognozy dotyczące wpływów z podatków w 2020 roku. Zawieszenie działalności wielu firm, spadek obrotów innych – to wszystko negatywnie odbije się na wpływach do samorządowej kasy. W bardzo trudnej sytuacji będą też JST, których dochody w dużym stopniu opierają się na dochodach z turystyki. W tej sytuacji realizowanie przez jednostki samorządu terytorialnego oczekiwanego programu wsparcia dla przedsiębiorców dodatkowo obciąży samorządowe finanse. Szczególnie, że JST ponoszą też dodatkowe koszty związane z zapewnieniem bezpieczeństwa w czasie epidemii: zakup środków antybakteryjnych i jednorazowych rękawiczek oraz maseczek to kolejny nieprzewidziany w budżecie wydatek.

Miasta Unii Metropolii Polskich apelują więc do premiera Mateusza Morawieckiego o rządowe wsparcie dla samorządów. Prezydenci 12 największych miast zaznaczają w swoim piśmie, że brak centralnego wsparcia „może w efekcie doprowadzić do utraty możliwości realizacji przez gminy, miasta, powiaty czy samorządy województw zadań i usług na rzecz mieszkańców”. Wnioskują więc o zwiększenie subwencji ogólnej dla JST oraz uruchomienie dodatkowych środków ze źródeł zewnętrznych, a także o zawieszenie wpłaty „janosika” przez samorządy do końca roku 2021.

Organizacja życia w czasie epidemii

Ogromnym wyzwaniem, z jakim mierzą się dziś jednostki samorządu terytorialnego są z jednej strony działania na rzecz minimalizowania rozprzestrzeniania się epidemii, a z drugiej – organizacja kwarantanny, gdy jest ona niezbędna. Oznacza to konieczność przesunięcia sił i środków na kontrolę osób, które podlegają obowiązkowej kwarantannie, czy to w związku z podejrzeniem zakażenia koronawirusem, czy w związku z powrotem do kraju. Jednocześnie nadal nie jest jasne, kto odpowiada za organizację kwarantanny – wprowadzane na bieżąco przepisy często są nieprecyzyjne. Związek Powiatów Polskich wystąpił wiec do premiera z wnioskiem o jednoznaczne uregulowanie tej kwestii. Starostowie twierdzą, że są obarczani obowiązkiem organizacji miejsc kwarantanny bez odpowiedniej podstawy prawnej.

W obecnej sytuacji niezbędne jest też przygotowanie rozwiązań dotyczących opieki nad zwierzętami gospodarskimi, których właściciel odbywa kwarantannę lub w związku z epidemią znajduje się w szpitalu. Według Głównego Inspektoratu Weterynarii nie ma przeszkód, by podczas kwarantanny poruszać się po całym terenie gospodarstwa, by doglądać zwierząt. Jeśli właściciel nie może tego zrobić lub nie ma kto go zastąpić, gdy trafi do szpitala, to właśnie w gestii gminy jest zapewnienie wsparcia. JST powinny więc być na to przygotowane.

Epidemia koronawirusa oznacza też więcej pracy dla ośrodków pomocy społecznej, przede wszystkim w zakresie wsparcia osób starszych i niedołężnych. Należy pamiętać, że osoby w podeszłym wieku są w grupie ryzyka, dlatego do minimum należy ograniczyć ich kontakt z osobami młodymi, a szczególnie rodzinami z dziećmi, które mogą być nosicielami koronawirusa. Oznacza to, że wiele starszych osób na co dzień pozostających pod opieką swoich rodzin, teraz jest tej opieki pozbawionych. Bardzo dużym problemem jest też kwestia pomocy dla osób bezdomnych, co też należy do zadań JST. W związku z epidemią placówki udzielające wsparcia nie funkcjonują w trybie ciągłym, zamknięte są jadłodajnie i noclegownie prowadzone przez fundacje i stowarzyszenia.

Należy też liczyć się z tym, że w dalszej perspektywie samorządy będą musiały zmierzyć się ze wzrostem bezrobocia i wiążących się z tym negatywnych konsekwencji społecznych.  Już teraz pojawił się problem osób, które nagle zostały bez środków do życia. A warto zaznaczyć, że kryteria przyznawania pomocy społecznej opierają się na sprawdzaniu dochodów i sytuacji życiowej w dłuższej perspektywie – niewiele jest instrumentów wsparcia dla osób, których finanse nagle się załamały. Udzielanie wsparcia jest też utrudnione w związku z ograniczeniami pracy OPS i minimalizacją osobistych wizyt w urzędach.

Co z wyborami?

Nadal pozostaje w mocy pytanie o organizację wyborów prezydenckich 10 maja. Ich przeprowadzenie wiąże się dla jednostek samorządu terytorialnego z licznymi obowiązkami. Samorządy apelują o zmianę terminu wyborów i sygnalizują, że w obecnej sytuacji będą miały poważne problemy z ich właściwą organizacją. Samorządowcy zwracają też uwagę na brak możliwości przestrzegania zasad bezpieczeństwa, które powinny obowiązywać w czasie epidemii. Już teraz występują więc do Głównego Inspektoratu Sanitarnego o wytyczne.

Stanowisko rządu jest niezmienne: wybory mają odbyć się w planowanym terminie.